Wybór szkoły średniej

Moja córka jest w 8 klasie i stoi przed nią dylemat wyboru szkoły jest bardzo dobra z matematyki i chciałaby w tym kierunku się rozwijać i zastanawia się gdzie do jakiej szkoły iść w Grajewie LO czy gdzieś indziej. Może rodzice dzieci, które już się uczą w szkołach średnich w Grajewie podpowiedzieli by gdzie nauczyciele naprawdę fajnie tłumaczą szczególnie jeśli chodzi o matematykę i jaką szkołę polecają. Pozdrawiam

Akurat w grajewskim LO matmę umieją tłumaczyć. Możesz szukać w Ełku, Białymstoku albo Łomży. Pytanie, czy życie w internacie lub codzienne dojeżdżanie do szkoły nie wpłynie negatywnie na dziecko. Jak chce się uczyć, to i tu zda maturę na 100%.

W liceum jest problem z matematyką rozszerzoną,materiału bardzo dużo a nie każdy Nauczyciel umie przekazać tak aby uczniowie zrozumieli.

Proponowała bym jakieś bardzo dobre Liceum Ogólnokształcące , później Politechnika kierunek informatyka, moje dzieci byli nauk ścisłych dbrzy wybrali ten kierunek i skończyli,pracują w swoich zawodach są programistami i są bardzo zadowoleni.

Technikum ekonomiczne Ełk po tamtej szkole każda uczelnia stoi otworem

Po Technikum Ekonomicznym trudno będzie dostać się na studia,pozostanie szukać pracy w pocztowym okienku, chociaż poczty zaczęli likwidować.

Liceum ogólnokształcące nr 1 w Białymstoku , wszyscy absolwenci dostają się na wymarzone studia , bardzo wysoki stopień nauczania,nawet z Olsztyna, Suwałk są uczniowie.

tylko dobre technikum

Czerwony ogólniak w Ełku jeżeli się dostanie i skończy tą szkołę o jej przyszłość możesz być spokojna

Polecam nasze LO w Grajewie. Posłuchaj Lotosu,dobrze pisze. Zdolne i mądre dziecko musi też samo się uczyć.

Nigdy nie rozumiałem tych dywagacji rodziców. Oni chyba sami tego też nie rozumieją. Jest bardzo dobra z matematyki? To znaczy, że ma łeb na karku. Niech uczęszcza do LO w Grajewie i poświęca czas nauce. Tylko tyle i aż tyle. Wiedzę niezbędną do zdania matury i dostania się na studia zdobędzie w tej szkole tak samo efektywnie, jak w każdej innej, a przy okazji zaoszczędzi sobie godzin straconego życia na dojazdy i inne dyrdymały związane z potencjalną realokacją. W czasach liceum mocno współczułem (a jednocześnie śmiałem się pod nosem) uczniom, którzy codziennie dylali na pociąg, żeby dojechać do Ełku do "czerwoniaka", bo rodzice zamarzyli sobie lepszej edukacji. Maturę zdałem lepiej od tych osób. W wakacje, korzystałem z wakacji, w roku szkolnym poświęcałem czas nauce. Nic więcej nie trzeba. Żadnych korepetycji, specjalnych szkół i innych inicjatyw pociągających za sobą koszty. Lepiej dziecko wysłać latem za te pieniądze na obóz językowy. Warto zapamiętać, że z pustego i Salomon nie naleje. Nie oglądać się na innych nadgorliwych rodziców - robić swoje. Inteligentny uczeń z każdej szkoły wyciągnie tyle samo. Mniej inteligentnemu lepsza szkoła nie pomoże.

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.