niedziela, 11 października 2026

Szewc poszukiwany

Czy w Grajewie jest jakiś szewc? Proszę o informację

Teraz nie opłaca się w ogóle korzystać z usług szewca ,za wymianę fleczkow 60zl paranoja.

Szewca w Grajewie brak albo do Ełku lub do Białegostoku.

Nie ma. I powiem szczerze,ze jak byl ostatnio to tak sobie liczył ze bardziej opłacało sie kupić nowe...

Chyba najbliżej jest w Ełku.

Dzisiejsze buty czy to papierowe czy te lepsze skórzane są nienaprawialne, podeszwa np. w środku pusta, kratownica nie ma kleju by powtórnie skleić ją z korpusem buta by się trzymało, obcas wewnątrz też pusty, obcas się trochę zetrze i nie ma możliwości przybić fleka. w przypadku butów wszyscy ekologię mają gdzieś, cieszą się że śmieci co raz więcej.

W dzisiejszych czasach nic nie opłaca się naprawiać. Proszę sobie pomyśleć jaki koszty musi ponieść szewc: materiały do naprawy, lokal, ZUS i jeszcze musi mu zostać, żeby miał z czego rodzinę utrzymać. Ile musi naprawić rzeczy, żeby zarobić na opłaty i podatki. Nie dziwmy się, że drogo.

Sobie liczył ale bardzo dobrze naprawiał.

Kupić buty w Ciucholandzie,ja kupiłam letnie za 5 zł,teraz kupię sobie pantofle ponoszę 1 sezon jak fleczkow się zestaw, wyrzucę do kosza niepotrzebny mi szewca,w tamtą zimę kupiłam kozaczki ,lana podeszwa chodzić będę 3 lata. ,w sklepie buty drogie pochodzisz pół sezonu ,i trzeba do szewca,to się nie opłaca.

Dorośli ludzie i tak nieświadomie tego jakie są koszta utrzymania lokalu, materiałów niezbędnych do naprawy, zusu. W dodatku każdy kto prowadzi działalność gospodarczą chciałby zarabiać i żyć godnie. Nikomu to do głowy nie przyszło?

Niestety gorzka prawda ale prawdziwa ja też kupuję buty w szmateksie. Trochę zachodu z odkażaniem ale o dziwo dłużej można nosić niż te nasze ze sklepu czy ryneczku. Buty zimowe za 4 dyszki będę używał już trzeci rok. Przed nimi miałem buty zimowe od polskiego producenta nawet dość znanego za 200 zł , z wyglądu niezłe skórzane, podeszwa grubsza antypoślizgowa, tylko co z tego, nie wytrzymały nawet dwu miesięcy zimy. Wystarczył krótki spacer zimą po śniegu przy nie wielkim mrozie i obie podeszwy popękały poprzecznie. Reklamować nie można bo reklamacja nie obejmuje uszkodzeń mechanicznych, a pęknięcie podeszwy takowym wedle słów sprzedawcy jest. Tak więc po jaką cholerę kupować nowe buty za kilka stówek, jak w tej cenie przy odrobinie szczęścia można mieć 10 czy 15 par markowych , może nieco nie modnych ale przynajmniej wytrzymają zimę i mróz - 10 C.
Nie rozumiem tylko jednego dlaczego nasi krajowi producenci marnują surowiec (skórę, tkaninę, wyściółkę, klej, tworzywa) robiąc taki bubel. But zimowy jest chyba do chodzenia po dworze, a nie po biurze.

Maria Te buty to kapujesz razem z grzybicą. Nikt w miarę myślący nie kupuje używanych butów.

Porządnie wyczyścić denaturatem nie będzie żadnej grzybicy.

Niestety, drodzy Państwo, każdy prowadzący działalność gospodarczą musi ponieść koszty prowadzenia działalności i zarobić na swoją pensję, jak każdy. Wy też pracujecie, aby zarobić, ale przeważnie nie pokrywacie ze swojej pensji kosztów utrzymania lokalu, prądu, wody, ogrzewania, środków higieny, wywozu śmieci, nawet kawę czy herbatę pijecie na koszt pracodawcy, nie płacicie za surowce, papier, tusz, itd. Szewc bez względu na to, czy naprawia buty za 40 złotych, czy 400 złotych musi zarobić na wszystko. Nie rozumie tego ten, kto nigdy nie prowadził własnej działalności. Tak się składa, że w małych miejscowościach więcej na prowadzonej działalności zarabia budżet państwa i wszelkie instytucje, a nie prowadzący działalność gospodarczą.

Nikt nikomu nie broni założyć zakładu szewskiego, czy jakiegokolwiek innego. Co to są koszty prowadzenia działalności gospodarczej, pod warunkiem nie bycia na KRUS, tylko ZUS, każdy dowie się mniej więcej po dwóch latach od założenia działalności. Powodzenia.

Nikt ci nie zabrania kupować nowych butów,i co pół roku wymieniać fleki bo są bardzo cienkie , zdzierają się szybko, wybór należy do każdego kto jak podchodzi.

Maria tobie Bóg rozum odebrał żeby z Pewexu buty kupowac

Obecnie jest bardzo słaba jakość obuwia,pochodzisz 2 miesiące ,albo skórka popękana ,albo fleczkow popękane ,chyba że w drogich obuwniczych sklepach gdzie pantofle kosztują 1000 zł,a reklamacje na buty zawsze odmownie.

Gdy po naprawie u buta u szewca zwichniesz lub złamiesz nogę albo się przewrócisz i się poturbujesz, możesz oskarżyć i dochodzić od szewca zadośćuczynienia za złą, bez atestu unijnego naprawę. Oto dlaczego zawód ten zanika.

Buty razem z grzybica, jakieś tam ryzyko jest, tam samo jak w przypadku innych używanych rzeczy zza granicy, samochodów, samolotów, urządzeń, sprzętu szpitalnego itd. Tak samo jak będąc za granicą można przywlec obcy wirus, bakterię czy inne paskudztwo.

Skoro nie daje się zarabiać sklepom z dobrym wartościowym towarem i porządnym puntom usługowym, to trzeba cieszyć się i zaspokajać byle czym! Narzekania należy kierować wyłącznie do siebie. Wśród społeczeństwa panuje opinia "dobre i uczciwe, bo tanie". Jest to wielka bzdura. Niedługo w Grajewie nic nie będzie dobrej jakości, ani sklepów, ani usług. Te, które jeszcze są, też nie będą istniały w nieskończoność.

W lepszych Szmateksach są buty jak nowe,jak również ubrania są lepszej jakości niż w naszych sklepach,ja kupiłam sobie pantofle za 50 zł, Super,każdy pyta gdzie kupiłam wygodne ,na obcasiku.

Doroto, Aldono i inni, nie możecie porównywać jakości, jeśli buty kupujecie albo w "szmateksach", albo w tanich sklepach sieciowych. To obuwie akurat jakością się pewnie nie różni. Kupcie choć raz porządne buty (niestety, już nie w Grajewie), to zobaczycie różnicę.

Wielu z was powinno otworzyć punkt naprawy butów, wymieniać fleki za 5 złotych, naprawiać za 10 złotych, i dzięki takim stawkom mieć wielu klientów i zarabiać mnóstwo pieniędzy. Może dobra kasa przechodzi wam koło nosa i tracicie szansę na bardzo dostatnie życie. A może jeszcze zatrudnilibyście pracownika i płacili mu super wynagrodzenie, takie, żeby nigdy nie narzekał na swego szczodrego pracodawcę.

Ja jeżdżę do swojego ulubionego Ciucholandu w Białymstoku,towar dobrej jakości, ostatnio kupiłam sobie piękną garsonkę zz 40 zł,2 bluzki po 20 zł,pantofle za 30 zł, kurtkę z metką jeszcze wiosna jesień za 60 zł,jestem zadowolona z zakupów, pozdrawiam.

Problem nie ma szewca w Grajewie,w większych miastach też z każdym rokiem ubywa, kiedyś w latach 70 były szkoły zawodowe , które kształciły młodzież na obuwnikow ,szkoły zlikwidowali,starsze pokolenie się wykrusza, trzeba teraz będzie kupować nowe,nawet jak but dobry ,tylko pasek przyszyć musisz wyrzucić i kupić nowe.

Szewc jeżeli jest ,co miesiąc wyższa cena za wymianę fleczkow,do końca roku będzie kosztować 100 zł od pary,czy to ktoś kontroluje ,zaniosłem pantofle szpilki żony wymiana fleczkow 80 zł wcześniej 2 miesiące temu nosiłem córki buty 60zl, naprawdę nie opłaca się korzystać z usług szewca,obecnie.

Do Majka: w Londynie jest jeszcze lepszy. Jeśli chcesz adres, napiszę. Tylko trochę podróż kosztuje, ale za to odzież i obuwie super marek i w dodatku można kupić tanio.

Sama kupuj w Londynie ja mam swój ulubiony super buty,kurtki ,sukienki ,

Drogo szewcy biorą za usługę,to większość ludzi nie będzie naprawiać obuwia , lepiej nowe kupić,tak samo jest w moim mieście gdzie fryzjerka za ścięcie krótkich włosów życzy sobie 85 zł, wszyscy chodzą gdzie indziej gdzie ścięcie kosztuje 50 zł,kto chce szybko zbankrutować winduje ceny,i cały dzień nie ma co robić,tam gdzie cena przyzwoita ,tam jest ruch i się wszystko kręci.

Do wszystkich narzekających na wysokie ceny usług i towarów w sklepach: pozakładajcie własne małe działalności i dopiero wtedy zrozumiecie skąd biorą się ceny. Nie mając pojęcia o ekonomii, nie należy się wypowiadać. W każdym razie, z całą pewnością nie macie na kogo narzekać, bo buty albo wyrzucacie, albo naprawiacie sobie sami. Bardzo dobrze!

Czyli to ekonomia nie ludzie działanie i mentalność doprowadzą w końcu nas do wojny albo gorzej do unicestwienia gatunku ludzkiego.

Ja kupiłam pantofle szpilki na wesele w drogim sklepie w Białymstoku za 1500 zł po 4 założeniach trzeba było wymienić fleki ,czyżby cena szła z jakością obuwia ,mam odmienne zdanie,sobie przyrzekłam nigdy więcej nie kupię drogich butów,bo to wywalenie pieniędzy w błoto.

Szewc powinien wydawać paragon za wykonaną usługę,bierze pieniądze do kieszeni swojej,to i nie odprowadza podatków dla państwa,teraz dużo takich cwaniaków, którzy chcą się szybko dorobić, fryzjerzy również., nieuczciwość kwitnie,nikt tego nie kontroluje.

Zakłady usługowe nie wydają pokwitowań , chcą szybko się wzbogacić czyimś kosztem biorą drogo,a do Urzędu Skarbowego figę z makiem.

W sieciowkach ostatnio kupuje da się przechodzić jeden sezon ,niedrogie 80__ 100 zł

A ja kupuję w lumpeksie oto firmowe za grosze i też chodzę

I bez szewca sobie poradzimy , miasto wymiera,sklepy bankrutują ,a czemu...,bo ceny z kosmosu,i będzie się pogłębiać ten stań.

I bardzo dobrze był szewc,drogo za usługę brał ,nie wydawał paragonów za wykonaną usługę i się skończyło,

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.